Stary styl, nowy design Kristoff

Nowa linia Alaska – Kristoff inspirowana legendarną linią produktów Fryderyki  z 1936 roku zaskoczy nie jednego.  Piotr Stolarski (projektant wnętrz) chcąc połączyć piękno z klasyką, zdobi je w kolorowe kropki. Skąd pomysł? Ano inspiracja zaczerpnięta tablic Ishihary służących do wykrywania daltonizmu.

Nowa linia kryje w sobie jeszcze jedną rzecz. Projektant postawił na użytkowość, dlatego porcelana jest grubsza i przeznaczona głównie do użytku w kawiarniach i hotelach. Osobiście nie zgadzam się z tym szufladkowaniem tak fajnego wyrobu, bo przecież wiadomo tam, gdzie są dzieci tam wszystko leci na ziemię… Zatem ideał do użytku domowego.

 

Niewątpliwie został wykonany doskonały ruch marketingowy manufaktury, która stawia na młodych i ambitnych artystów, takich jak Marek Mielnicki twórca wzoru ”Circus”.  Wzór ten upodobali sobie Tureccy kupcy,  a wszystko za sprawą grubych złotych zdobień.

Manufaktura chwaląc się w wywiadzie, zwraca uwagę także na problemy młodych i ambitnych studentów:

“Studenci wzornictwa nie mają gdzie podpatrywać fachowców. A tych w Kristoffie nie brakuje, bo tu wciąż duża część czynności przy produkcji porcelany wykonywana jest ręcznie.”

 

Trzymam kciuki za poczynania i rozwój manufaktury, która kultywując tradycję w pedagogiczny sposób poszerza horyzonty odchodząc od gburowatego rzemieślnictwa zamkniętego na cztery spusty.  Ucząc bawić – bawiąc uczyć – przynajmniej oczęta.

MJ


Foto:

http://www.porcelana-kristoff.pl/