Mickiewicz a porcelana?

 

W księdze XII Pana Tadeusza (KOCHAJMY SIĘ)
Poeta tak go opisał:
“… Tymczasem goście, potraw czekający w sali,
Z zadziwieniem na wielki serwis poglądali,
Którego równie drogi kruszec jak robota.
Jest podanie, że książę Radziwiłł-Sierota
Kazał ten sprzęt na urząd w Wenecyi zrobić
I wedle własnych planów po polsku ozdobić.
Serwis, potem zabrany czasu wojny szwedzkiej,
Przeszedł, nie wiedzieć jaką drogą, w dom szlachecki.
Dziś ze skarbca dobyty zajął środek stoła
Ogromnym kręgiem na kształt karetnego koła.
Serwis ten był nalany ode dna po brzegi
Piankami i cukrami białemi jak śniegi:
Udawał przewybornie krajobraz zimowy;
W środku czerniał ogromny bór konfiturowy:
Stronami domy, niby wioski i zaścianki,
wydęte osoby
W polskich strojach; jakoby aktory na scenie,
Zdawały się przedstawiać jakoweś zdarzenie;
Gest ich sztucznie wydany, farby osobliwe,
Tylko głosu im braknie, zresztą gdyby żywe.
Cóż przedstawiają? – goście pytali ciekawi,
Zaczem Wojski podnosi laskę i tak prawi
(Tymczasem podawano wódkę przed jedzeniem):
“Za mych Wielce Mościwych Panów pozwoleniem:
Te persony, których tu widzicie bez liku,
Przedstawiają polskiego historią sejmiku,
Narady, wotowanie, tryumfy i waśnie;
Sam tę scenę odgadłem i Państwu objaśnię. […]”
(text z książki PORCELANA POLSKA)
“Serwis ten, zauważmy -jeśliby rzeczywiście miał być uprzednio
własnością Radziwiłła Sierotki (zm. w. 1616 r.) – mógł być zrobiony
najwyżej z miękkiej porcelany włoskiej, gdyż twardej porcelany nie
wyrabiano jeszcze w tym czasie w Europie. `
Oczywiście, że tak wspaniałe serwisy przeznaczone były

dla dworów monarszych i magnackich. Domy szlacheckie musiały się zadowalać mniejszymi liczebnie i skromniej dekorowanymi.

Chętnie kupowano też maleńkie serwisy do kawy czy herbaty przeznaczone tylko dla dwóch osób. Kupowano również porcelanę na sztuki, zwłaszcza talerze, a także naczynia ozdobne i służące do dekoracji bardzo modne figurki.
Z porcelaną obchodzono się ostrożnie i troskliwie, zbitą zaś starannie klejono.
Sklepy warszawskie reklamowały specjalny kit do sklejenia
porcelany, a w drugiej poł. XIX w. dwóch rzemieślników trudniło się w Warszawie reperacją uszkodzonych naczyń.W domach mieszczańskich rzadziej porcelana, a częściej fajanszaczęły się liczniej pojawiać w 2 poł. XVIII w., wypierając stopniowo zastawę cynową. Do domów małomiasteczkowych i chat wiejskich porcelana trafiła późno (z wyjątkiem okolic, w których działały farfurnie i gdzie robotnicy niejednokrotnie opłacani byli częściowo wyrobami). O szerokim rozpowszechnieniu się naczyń porcelanowych można mówić dopiero pod koniec XIX w”


Opracowanie: Krzysztof Hyrcikowski